Autor Wątek: Sklepy, których nie polecamy  (Przeczytany 561 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wojt

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
Sklepy, których nie polecamy
« dnia: Kwiecień 12, 2017, 12:47:52 pm »
POPRZENOSIŁEM I POSKLEJAŁEM RÓŻNE WĄTKI  -061-



Kto wydzielił to wydzielił - skąd ja to znam "szefie zrobiłem" (czyt. on zrobił, a ja powiedziałem) :P


Akurat tak się stało, że robiliśmy to jednocześnie. Ja zacząłem od szukania wpisów larpaka i kolasa, a ty w tym czasie wydzieliles. Ja potem przeniosłem do innego działu i zcalilem  :D


Przeniosłem do Giełdy, bo tu znajduje się temat macierzysty i tu ludzie szukają informacji o sklepach. Okruch

Dziekujemy ! Zdobyles sprawnosc harcerska "wskazidroga" !

Czuwaj ! :-)

.... aczkolwiek na liscie z Krakowa niestety pojawil sie "wychodek z pasternika na litere A" :-/ radze omijac sklep tego chama i prostaka - jak ktos sledzil temat "zbiorowe zakupy amunicji Krakow" na iwebie, to poznal jezyk i slownictwo tego "dziada" w stosunku do potencjalnych klientow. Jak ktos nie sledzil tematu, to postaram sie pozniej wkleic jego posta.

Ogolnie motyw byl taki, ze goscie sie przez forum zgadywali na wspolne zakupy jakiejs wiekszej ilosci amoszki i mieli pytac o cene w SrAtenie i wlasciciel im odpowiedzial na forum :

Zacytowana czesc posta jacka syguly z iweba:

"Czytam i ŻYGAM waszą nieuczciwoscią!!! ATENA MA OBRÓT I MA WAS W D..IE!!!!  ..... "

pominalem czesc posta, w ktorym to becy jak jest mu ciezko i musi dokladac do tego interesu

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 13, 2017, 09:48:37 am wysłana przez Okruch »

Eustachy

  • Gość
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 12, 2017, 02:36:43 pm »
Wycinanie z kontekstu zakrawa  z całym szacunkiem na nieuczciwą konkurencję lub jakieś prywatne wendetty.



Wypowiedź odnosi się wyraźnie do poprzedniego posta.

Mnie ta cała Atena lata i powiewa. Nic mi do tego, ale uczciwość wypowiedzi jest dla mnie dużą wartością.

LARPAK  :) Kawał dobrej roboty. Dzięki :) Zaoszczędzę kilka godzin życia na szukanie :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2017, 02:59:37 pm wysłana przez Eustachy »

wojt

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 12, 2017, 05:42:30 pm »
(Niestety) nie mam konkurencyjnego sklepu, nie bylem jednym z chetnych na ten zbiorowy zakup amunicji ...., a nawet ze mnie jest kawal chama :-)    Nie mniej jednak post "js" wrecz arcy piekielnie mnie zbulwersowal , gdyz jakies minimalne normy kultury powinny sprzedawcow obowiazywac , a sadzac po slownictwie, to "js" chyba je zjadl :-)

Link do tematu :

http://forum-bron.pl/viewtopic.php?f=24&t=156219

Eustachy

  • Gość
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 12, 2017, 05:54:04 pm »
Się  z Kolegą w pełni zgadzam  :).  Niestety Sprzedawca powinien trzymać nerwy na wodzy.

Co do konkurencji :)
Proponuję pojechać do innych miast, gdzie np.:

(każdy przykład z innego miasta i sklepu)

(1) Pan zupełnie mnie ignorował aż zamachałem czerwoną książeczką...
(2) czekałem pod sklepem 30 min, bo Pan otwierał od 9 a o 10:15 jeszcze go nie było...
(3) jak przyjechałem na miejsce, to się okazało, że amo jest nie po 55 a po 90 zł/pakę.....a zrobiłem 150 km w jedną stronę ....
(4) szanowany sklep sprzedał mi Colta Walkera włoskiej produkcji jako oryginał. Made in Italy było chamsko spiłowane pilnikiem ... Ale po ostrych perypetiach sprawa oparła się o biuro historyczne Colta w USA i oddali kasę wiec nazwę firmy przemilczę ...
(5) ....

To norma w PL. Za mało sklepów, za dużo strzelców...

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2017, 05:56:14 pm wysłana przez Eustachy »

061

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1850
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 12, 2017, 06:38:39 pm »
Opinia LARPAK-a z kącika humoru:
Cytuj
Tak szybko pisząc to mój kontakt z nimi wyglądał tak:
- chcę kupić amunicję
- wpłać kasę
- wpłacam kasę i umawiam czas i miejsce dostawy
- do tej pory kontakt OK
- dzień dostawy, wychodzę wcześniej z roboty, ale na moje szczęście mam jeszcze czas i jadę do domu zamiast w umówione miejsce
- dzwonię zapytać czy nic się nie zmieniło - zero odzewu przez kilka telefonów
- w końcu dostaję info, że mają 3h obsuwy bo auto im się zepsuło już z samego rana (dzwoniłem ok. 16)!
- ok. 20 czy 21 udaje mi się z nimi skontaktować i dowiaduję się, że już wyjeżdżają - są pod Czeską granicą i za 15 minut jadą
- na pytanie to za ile będziecie - ok. 22 czy 23 z groszem
- ok. 23 odbieram telefon, że będą coś około 2 w nocy
- powiedziałem, że przed 6 rano to ja wstaję i jadę do roboty i nie mam ochoty ok. 3 w nocy wnosić skrzynek na 3 piętro zwłaszcza, że po ich część miał być kolega o 18 po nie
- stwierdzili, że mogą mi je przed 6 rano przywieźć - też mnie to nie ratuje bo nie zmieszczę tego do szafy (przyp. część miał zabrać kolega)
- następnego dnia dzwonili i pytali się czy chcę tą amunicję mimo iż mówiłem, że nie chcę
- później mieli pretensje, że to ja raz nie odebrałem od nich telefonu jak oni swój wyłączyli wcześniej na kilka godzin i nie mieli nawet zamiaru powiadomić umówionych klientów o poślizgu - nie umawiałem się pod domem, ale w miejscu, które było by dla nich wygodniejsze i dla mnie w kwestii dojazdu - na szczęście wyszedłem wcześniej z roboty i nie stałem na parkingu jak kretyn
- odpisywać do tego bezczelnie potrafili na forum, ale przelewu zwrotnego nie potrafili zrobić
- dla mnie sklep mega nierzetelny i mimo iż mają coś w dobrej cenie to od nich nic nie kupię

Do tego gość, który ze mną rozmawiał to emeryt z "firmy" - niezbyt rzetelny i ma sposób traktowania klientów godny pewnego korpusu, którego już nie ma...

061

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1850
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 12, 2017, 06:39:27 pm »
Opinia Kolasa, którą zamieścił na innym forum:
Cytuj
Przestrzegam przed kontaktem i zakupami w tym sklepie: http://wojsko.com.pl/
To co się tam dzieje woła o pomstę do nieba.

W ostatni piątek wraz z kolegą wybraliśmy się do wyżej wymienionej placówki w Kołobrzegu, jak wiadomo z Krakowa to rzut beretem.
Od prawie 2 tygodni byliśmy tam umówieni na zakup większej ilości zabawek. Rozmawialiśmy najpierw z Panią, która nie bardzo wiedziała o co chodzi a potem z Panem, który wiedział więcej, umówiliśmy się, że
skoro chcemy kupić 5 sztuk danej broni, a oni mają ich więcej więc żebyśmy przyjechali i wybrali sobie konkretne egzemplarze, gdyż broń była używana, miały być lepsze i gorsze.
Obiecano nam około 15-20 sztuk z których będzie co wybrać, umówiliśmy się na godzinę 10 w sobotę w sklepie, wysłaliśmy zgodnie z ich życzeniem promesy, w piątek przed wyjazdem jeszcze tam zadzwoniłem czy wszystko OK no i w drogę. Pełni zadowolenia pojechaliśmy nad morze, już po 11 godzinach drogi byliśmy na miejscu. Rano rzuciliśmy się do sklepu jak dzieci po nowe klocki lego...w końcu zaczęli się tam pojawiać pracownicy, mówimy, że my po broń umówieni etc ale nikt nic nie wie, czekamy. Po 40 min spóźnienia dociera ta mało zorientowana Pani z początku historii. Witamy się i dalej czekamy, oglądamy sklepik a właściwie 2 namioty w których są stoły i można oglądać te "cudne" militaria, ogólnie syf.
Po jakimś czasie pojawia się magazynier niosąc jak worek ziemniaków 4 sztuki czegoś co przypomina broń i jeb to na stół (ciężko powiedzieć, że położył), my z nadzieją (frajerzy), że doniesie więcej czekamy grzecznie, w między czasie większość innych kupujących rzuciła się na nasz potencjalny towar i zaczęła się tym bawić i wymachiwać... obsługa nie reaguje, musieliśmy ich samych przepędzić, gdyby broń była załadowana już by ktoś nie żył... Pojawia się mało wiedząca Pani i pyta czy kupujemy? My a gdzie reszta? Ona na to, że maja tylko to... cztery zardzewiałe trupy, pogięte, wyglądające jakby je ktoś młotkiem konserwował, złomy nie z tej ziemi.
Ogólnie miała w dupie to, że przejechaliśmy 800 km w jedną stronę, w krótkich (Właściwie długich) żołnierskich słowach powiedzieliśmy co o tym myślimy, i poszliśmy do samochodu. Reasumując niesłowni, oszuści, broń to złom, zasady przechowywania nie istnieją, zasady bezpieczeństwa nie istnieją, nie wiem kto im dał koncesje na handel i kto dopuszcza takie gówno do obrotu, bałbym się z tego strzelić, że dostane zamkiem albo, że mi się to rozpadnie. Myślę, że moja krótka opowieść i tak nie jest w stanie opisać tego co tam się działo i naszych odczuć. Byliśmy tak wk...., że przez kolejne 800km do Krakowa nawet nam się nie chciało rozmawiać...

LARPAK

  • Kolekcja 061
  • Hero Member
  • *
  • Wiadomości: 2019
    • Zobacz profil
Odp: SKLEPY - OPINIE
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 12, 2017, 06:49:25 pm »
W sumie skoro sklepy prowadzą jawny biznes również przy użyciu for internetowych, a zachowaniu ich jest naganne (gdzie oni problemu nie widzą), a klient jest zawsze upierdliwy to nie mam zamiaru pisać ogólnikami, szyfrem czy bezosobowo.

W kwestii AtenaGuns - nie robiłem u nich zakupów, ale w innym wątku na forum iweb również płakali, że DOPŁACAJĄ do amunicji i mają co najwyżej 2 grosze na sztuce 9 x 19 mm zarobku (1 zł na paczce).
Powiedziałem wtedy, że sklepy ustalają nawet nie celowo/świadomie ceny amunicji na rynku przez chociażby zwykłe narzekania klientów lub dzwonią do innego sklepu i pytają jako Jan Kowalski - proste badanie rynku i cenę można ustalić niższą, taką samą lub wyższą. Lekko zostałem obśmiany i miałem nie szukać teorii spiskowych do czasu aż okazało się, że firma, która sprowadziła Galile do Polski ustaliła z innymi sklepami, że nie będą sprzedawali "za mniej niż..." - podali to jawnie do informacji.

Polarms - dla mnie dno i żenada!
Na iwebie wydzielili mi wątek odnośnie scysji z nimi nawet.
Wszystko było całkiem dobrze do czasu aż nie doszło do dnia dostawy.

Umówiłem się z nimi na trasie, przy parkingu pod Ikeą - dogodny zjazd z autostrady dla nich i dla mnie.
Okazało się, że wcześniej skończyłem robotę więc stwierdziłem, że pojadę do domu - kilka minut drogi od umówionego miejsca spotkania.
W międzyczasie nie mogłem się do nich dodzwonić.
Jak się w końcu udało to okazało się, że gościowi rano popsuło się auto i ma 3h obsuwy. Jak pytam to za ile będą to okazuje się, że za 6h - rozmawiałem z nimi w okolicy godziny umówionego spotkania, gdzie jednocześnie byłem umówiony w tym samym miejscu z kolegą na odbiór części zamówienia.

Oczywiście gość zadzwonił później, że się spóźni bo jest pod Czeską granicą i za 2h będzie - to było coś ok. 21 czy 23 (nie pamiętam czy o tej dzwonił czy miał być).
Koniec końców wyszło na to, że miałby być w nocy u mnie.
Na koniec stwierdził, że rano mi to przywiezie bo jest zmęczony - na co stwierdziłem, że o 06.00/06.30 to mnie już nie ma w domu, a przy jego słowności mogłoby się okazać, że nie przyjedzie na czas.
Później facet wydzwaniał czy ja chcę tą amunicję czy nie, a jak raz nie odebrałem telefonu to wielkie larmo było jak ja tak mogłem - ale pominął to, że on nie odebrał ode mnie kilku telefonów i nawet nie raczył dał znać, że ma kilka godzin obsuwy - jakbym stał i czekał za nim na tym parkingu to by mnie cholera wzięła.

Oczywiście przez cały czas napisania tego wątku i przebywania w trasie/rozwożenia towaru do ludzi miał czelność mi odpisywać na bieżąco uważając, że ja powinienem być mu wdzięczny, że on chce sprzedać mi coś, a ja mogę robić u niego zakupy - gdzie kilka razy publicznie pisałem do niego, aby przestał głupio odpisywać, a zrobił mi przelew zwrotny - czego nie zrobił, a głupio odpyskował.

Dla mnie dno i na tym samym niemal poziomie co AtenaGun.

Progres - robiłem z nimi dwa razy interesy.
Raz robiliśmy zbiorowe zamówienie amunicji - wszystko bez problemów mimo można powiedzieć marudzenia z mojej strony, ale musiałem wszystko dograć tak, aby było dobrze.
Drugi raz dałem ogłoszenie, że kupię tani karabinek .22LR i to właśnie Janek z Progresu się odezwał - przywiózł tak jak mówił, był +/- tak jak mówił (korki w wielkim mieście, a i ja miałem kilka minut poślizgu przez to). Trochę tylko naobiecywał, że wyśle fotki tego co ma jeszcze, a interesowałoby mnie lub kolegę - niestety tego nie zrobił, ale podobno jakąś przeprowadzkę w firmie mieli, ale też nie miałem parcia na coś więcej bo to miało być przy okazji.

Dom Łowcy - duży plus i to zasadniczo już na starcie. Pierwsze zakupy i rozpoznanie sklepu przyjemnie. Drugie i kolejne = traktowanie jak starego klienta. Nie działa terminal a nie mam gotówki? Spoko podasz następnym razem lub przelewem itp. sprawy. Jakiś rabacik czasami się znajdzie czy odłożenie sprzętu.

Colt Krotoszyn - próbowałem dla kolegi ściągnąć zamówić pistolet (akurat H&K Ekspert) bo przebywał on za granicą, a chciał go mieć do odbioru jak tylko wróci. Co telefon to "proszę zadzwonić później bo muszę sprawdzić". Później odbiera inna osoba i nic nie wie i ponownie "proszę zadzwonić później bo muszę sprawdzić" - zaznaczałem, że interesuje "mnie" zakup tego pistoletu i na kiedy będzie? Totalna olewka.

Minus dla mnie jest taki, że jak właścicielki pytałem o cenę 1 - 1,5k amunicji 7,62 x 39 mm i czy jakiś upust będzie to usłyszałem "to już jest promocyjna cena" - następnie zorganizowałem grupowe zamówienie amunicji w innym sklepie, dostałem dobrą cenę bo zamówiliśmy 12000 sztuk.
Osoby, które ze mną zamawiały dostały telefony od właścicielki, aby zrezygnowały bo ona sprzeda im za tyle samo lub o 2 gr/szt. taniej.
Ja dostałem też taki telefon, ale od pracownika...
Lekka żenada.


Colt Kalisz - znacznie lepiej jeżeli chodzi o podejście do klienta. Jakiś rabat można uzyskać itd. Duży pozytyw zwłaszcza jak już znają kogoś.

Colt Wrocław - nie wiem dlaczego, ale jak tam dzwonię lub bywam to mam przeczucie jakbym był niechcianym klientem. Ceny mają dobre czasami na niektóre rzeczy, ale wkurza brak cen na broni (co jest bolączką wielu sklepów), a ciągłe pytanie i zawracanie doopy "a ile to, a ile tamto" i kręcenie nosem, że za drogie jest irytujące. Do tego często można usłyszeć "a to z szefem trzeba co do ceny gadać".
Jak mi walną cenę zaporową to nie będę marudził komuś, a tak to bym sobie odczytał co i jak.

Jednakże nie ma problemu, aby uzyskać bez nawet wzmianki w temacie jakiś rabacik.
Przedpłata broni i odbiór po pewnym czasie - zero problemu.

Multigun - ceny takie sobie, raczej wysokie zarówno na broń jak i amunicję. Wołanie za jakiś egzemplarz, który nie jest popularny, ani też specjalnie dobry sporej kwoty jest przesadą.
Pierwszy kontakt z nimi też średni bo po podjechaniu pod sklep okazało się, że gościa nie ma i jest nieczynne.
Drugi raz okazało się, że gość pojechał sobie gdzieś i czekanie dobre 30 minut.
Innym razem reelaborowaną Alsę .38 SPC wciskał mi jako nówkę fabryczną...

LARPAK

  • Kolekcja 061
  • Hero Member
  • *
  • Wiadomości: 2019
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 13, 2017, 07:21:48 pm »
Łazik z Kalisza:

Kupowałem tam amunicję.
Zapytałem o dostępność i cenę 9 x 19 mm PARA:
- będzie po 0,80 zł, ale za tydzień,
- ok przyjadę. Dzwonię po tygodniu z pytaniem o dostępność i cenę,
- jest, po 0,80 zł S&B
- super, jadę,
- na miejscu okazuj się, że cena nie jest 0,80 zł, ale już 0,83 zł lub 0,85 zł.

Nie mam do nich jakoś specjalnie blisko ani daleko, ale w miarę po drodze na strzelnicę jednakże kawałek muszę nadrobić.
Po takiej cenie miałem na miejscu dostępną.

Niesłowność właścicielki jak i pracownicy, która nic nie wie i nic jej nie wolno jest porażająca.
Nie jest to sklep, który mam zamiar odwiedzać.

Tym bardziej po tej historii:

Cytuj
Cytat: gr3lla
Kolego ja miałem podobna sytuację w Sklepie Łowieckim ŁAZIK w Kaliszu. (Celowo podaję nazwę sklepu żeby omijać takich sprzedawców szerokim łukiem). Pojechałem tam z zamiarem kupna strzelby Bajkał IZ 27. Wcześniej zadzwoniłem chwilę porozmawiałem i pojechałem 120km. Obejrzałem dwa egzemplarze z jednym i dwoma spustami, a że na pierwszy rzut oka oba wyglądały ok, wybrałem ten w wersji z dwoma spustami (ucieszył mnie fakt, że strzelba była dodatkowo w promocji a jej "promocyjna" cena została obniżona o 300zł). Przy próbie wynegocjowania muszki ze światłowodem za 40zł zostałem zmrożony wzrokiem i mało subtelnie wyśmiany przez szefową. No ok przełknąłem tą złośliwość i postanowiłem dopełnić formalności. Powrót do domu strzelba do szafy. W sobotę (strzelba kupiona w poniedziałek zarejestrowana we wtorek w WPA Poznań) wypad na strzelnicę żeby tylko sprawdzić czy działa. 7 strzałów działa zapakowałem się do domu. Po powrocie do strzelba do szafy a wieczorem kiedy dziecko już smacznie spało i była chwila wolnego biorę się za czyszczenie.

Jednolufowa druga lufa I wielkie oczy ale co to jest? miedzy górną a dolna lufą jest jakaś szczelina. Biorę szczotkę miedzianą delikatnie przejeżdżam od czoła lufy a tu ciekawostka ROZLUTOWANE LUFY Drapie się po głowie i zastanawiam się jak to możliwe. No nic może taki urok ruska i tak trzeba było łamać ją na kolanie. Zauważam coraz więcej rzeczy ale ciekawe wkładam kawał ścierki bawełnianej a tam miedzy lufą a szyną brązowy nalot RDZA!
No nie! postanawiam wykręcić czoki. Jeden poszedł, a drugi!? Ani drgnie! Posiłowałem się przez 5 min i NIC!



W poniedziałek dzwonie do sklepu mówię że sprzedano mi wadliwy egzemplarz broni i żądam wymiany albo zwrotu pieniędzy. W słuchawce słyszę, że mam dostarczyć strzelbę i tu taka historia jak u ciebie. Zobaczymy co powie importer. Przyjmiemy na gwarancję! Po wymianie kilku zdań i tłumaczeniu ze sprawa trafi do importera, zarzuceniu mi kłamstwa że może ja uszkodziłem strzelbę, grzania lufy (nawet nie wiem co to znaczy) i mojego ulubionego tekst "chytry dwa razy traci"  poinformowałem że przywiozę tą strzelbę za tydzień razem z pismem reklamacyjnym w słuchawkę  zostało mi wykrzyczane, żę ta Pani nic nie przyjmie i nie podpisze żadnego pisma! Zapytałem czy zdaje sobie sprawę że łamie w tym momencie prawo. Ona mi uniesionym głosem tłumaczy ze mają swoje druki. W miedzy czasie wysyłam jeszcze dwa maile opisujące zdarzenie.

Przywożę strzelbę do sklepu (sobota) szefowej nie ma jest 3 pracowników. Ok  proszę o przyjecie strzelby do zwrotu z tytułu rękojmi. Dowiaduje się, że mogę jej zwrócić mogą ja przyjąć na reklamacje i serwis naprawi. Absurd mówię, gdybym chciał remontować strzelbę kupił bym używaną  za 300zł i oddał do rusznikarza. Jako ze pracownik pracownikiem i nie mam urazy że boją się dyktatora, proszę o przyjęcie na reklamację razem z pismem reklamacyjnym i potwierdzeniem dostarczenia osobiście do sklepu (podstawa do zwrotu dojazdu/dostarczenia) I znowu słyszę NIE (a mają zasrane prawo)., bo mają własne druki i je tylko wypełniają (roześmiałem się w niebo-głosy) kpina jakaś. Dobrze to w takim razie proszę przepisać zawartość mojego pisma. Znowu słyszę NIE bo nie ma tyle miejsca w rubryce - to proszę pisać na odwrocie mówię. NIE bo nie mogą :D Tłumaczenie dziecka nie bo nie! Dobrze mówię wyśle zatem pismo pocztą (pismo było awizowane przez cały okres "procedury" reklamacyjnej)

Ok strzelba oddana. dzwonie po tygodniu pytam co się dzieje! Dostaje info że strzelba u rzeczoznawcy importera. Na pytanie kto jest importerem nie uzyskuje takiej informacji. W własnym zakresie ustalam kto jest wyłącznym importerem Bajkała. Dzwonie uzyskuje informację o tym że strzelba nie była kupiona u nich, że jest embargo i jak sprawdzić po numerze data produkcji ( która nawiasem też została mi źle podana w sklepie.). Dzwonie do sklepu i mówię nie mają strzelby od importera w Polsce i pytam jak załatwią sprawę wymiany na nowy egzemplarz skoro jest embargo na ruską broń i amunicję. Najpierw z irytacją w głosie słyszę " po co pan znowu dzwoni" 5 raz w ciągu 2 tygodni.

Po 3 dniach od ostatniego kontaktu (równo 14 dni od dowiezienia strzelby) Dostaje SMSA, że reklamacja rozpatrzona i strzelba zostanie naprawiona. Że CO!!? "nowa" strzelba naprawiona????? Dzwonie do sklepu tym razem pracownik udziela mi informacji że rzeczoznawca uznał  że tak ma być, takie wykończenie. I mamy inne wersje niż SMS i pracownik. Zatem odpisuje na SMSa że  "Proszę ustosunkować się do pisma reklamacyjnego którego do tej pory Państwo nie odebrali z poczty i już 2 razy je awizowali" (Piątek) A w poniedziałek dostaje informację że "W ramach dbania o dobro klienta sklep postanowił zwrócić pieniądze za reklamowana strzelbę"

Pojechałem odebrać pieniądze. Wchodzę i mówię, że ja w sprawie reklamacji. Pracownica patrzy na mnie i mówi "Oryginał faktury pan ma" :D a ja "A przepisy Pani zna? Faktura jest WPA" z łaską kobita drukuje kopie faktury z systemu i zwraca mi odliczoną gotówką kwotę za strzelbę. Zwrotu kosztów dostarczenia i dwukrotnego odjazdu oraz kosztu promesy nikt mi nie zwrócił do chwili obecnej!

Odradzam sklepi i kontakt z wyjątkowo niemiłą szefową tego przybytku. Bo widać na rynku broni w Polsce musi się nieźle powodzić skoro nie dba się o klienta.

A ty kolego walcz o rękojmie bo masz do tego pełne prawo, a jak nie to do rzecznika i muszą się do tego ustosunkować!

Szwajcar

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1457
    • Zobacz profil
Sklepy których nie polecamy albo które mentalnie tkwią w komunie
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 27, 2017, 04:17:33 pm »
Mamy temat ze sklepami polecanymi to i taki ze śmierdzącymi się przyda. Ja zacznę!

Opisze taką zabawną sytuację, ku przestrodze , bo jak widać nie każdy u nas chce zarobić.

Spodobały mi się magazynki które zobaczyłem w internecie w zestawie z Brenem 2 7,62x39 (były w odpowiednim kalibrze i plastikowe), a że lubię kupować coś co mi się podoba, zadzwoniłem dziś do Zbrojowni że chętnie kupię od niego kilka magazynków do karabinu którym chwalił się jakiś czas temu na swoim profilu na facebooku. Ergo chciałem kupić coś co generalnie nie podlega żadnym restrykcjom w obrocie i może kupić sobie każdy, nawet dziecko bez pozwolenia w internecie. Oczywiście jeśli dysponuje komputerem z dostępem do internetu i odrobiną gotówki.

Pan mi wyjaśnił że są to magazynki wojskowe (!!!) do wojskowej broni samoczynno-samopowtarzalnej (!!!) i on mi ich nie może sprzedać i nie sprzeda mi ich do czasu aż nie pojawi się wersja samopowtarzalna na rynek cywilny tej broni. Po mojej uwadze że magazynek nie jest istotna częścią broni ani nie podlega żadnym restrykcjom pan się ewidentnie wkurzył na mnie i zasłaniał się jakimiś dokumentami które musiałby rzeczywiście wypełnić jakby sprowadził partię tej broni dla użytkownika rządowego. A co, niech se burak nie myśli że może sobie ot tak samoczynne magazynki wojskowe kupić!

Kiedyś Kaliber odmawiał 061 sprzedaży S&W M&P VTAC i ten przepłacając chyba dwukrotnie musiał ściągać z zagranicy. Ale to chociaż była broń. Dziś Kaliber zmądrzał, niektórzy jak widać tkwią mentalnie w PRLu.
vz.58, Taurus PT809E

061

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1850
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy których nie polecamy albo które mentalnie tkwią w komunie
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 27, 2017, 05:01:23 pm »

Szwajcar

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1457
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 27, 2017, 05:51:04 pm »
Scaliłem!
vz.58, Taurus PT809E

Eustachy

  • Gość
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 13, 2017, 06:28:12 pm »
Militaria.pl :)

Pytanie: Jaki jest okres przydatności do użycia oferowanego na stronie www gazu?

Odpowiedź :w momencie wysyłki gaz ma przynajmniej 3 lata ważności.

Zakup.

Dostajesz towar z datą przydatności do 06.2019 ( gdzie tu te trzy lata?)

Pytanie : Na puszce jest data 06/2019 więc jak to siema do tych obiecanych trzech lat ?

Odpowiedź : Okres 3 lata jest od daty produkcji gazów pieprzowych. Być może źle Pan zrozumiał kolegę.

Polecam Sklep.

Miałem już tam złożyć zamówienie na ponad 4 tys.  za pakiet różnych szpejów. Kupię gdzie indziej .....

061

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1850
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 13, 2017, 07:12:21 pm »
Nie ma to jak wykwalifikowany pracownik. Od siebie tylko dodam, że czego bym akurat tam nie szukał to nie ma  ::)

Eustachy

  • Gość
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 13, 2017, 10:05:59 pm »
To nie "wykwalifikowany" personel tylko zawoalowane stwierdzenie "spieprzaj dziadu , jak żeś kupił"  lub innymi słowy reklamacje nie są przyjmowane.


Szwajcar

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1457
    • Zobacz profil
Odp: Sklepy, których nie polecamy
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 14, 2017, 06:39:08 am »
W przypadku zakupu na odległość masz prawo zwrotu. Ja bym zwrócił z czystej złośliwości.
vz.58, Taurus PT809E